Swiety Mikolaj. Sergiusz Jesienin
link do strony rosyjskiego oryginalu:
http://feb-web.ru/feb/esenin/texts/es2/es2-012-.htm
Sergiusz Jesienin (1895 - 1925)
Swiety Mikolaj
1
W czapce oblocznego kola,
W lapciach bialych niby cien,
Chodzi swiety nasz Mikolaj
Obok siol i wsi co dzien.
Sakwa na ramionach jego,
A przepaska z wstazek dwoch,
Idzie, spiewa do kazdego
Psalm jordanski dobry duch.
Liche zale, liche gorze
Wpila w siebie chlodna dal.
Zapalaja sie jak zorze
W sinym* niebie rampy sal.
Nachyliwszy twarz poranna,
Wierzb placzacych drzemie skret,
Oraz, jak rozance lniane,
Witek paciorkowy ped.
Chodzi rzewny nasz pochlebca,
Z czola leje ckliwy pot:
«Oj, moj lesie, w swej kolebce
Przybylego kolysz lot.»
2
Zakrecily sie wokolo
Zagajniki jodel, brzoz.
A po krzewach w laki, w ziola
Lgna kropelki sinych* ros.
Chmura cieniem zgniotla zgola
Zielonkawe zbocze w chlod.
Tu sie myje nasz Mikolaj
Biala piana z jezior wod.
Pod niewiasta-brzozka inna
Zatrzymuje sie jak mim
I ociera sie brzezina
Jak recznikiem miekkim swym.
Idzie krokiem tak powoli
Po osiedlach, pustkach pstrych:
«Jam mieszkancem innej doli,
Ide do klasztorow mych.»
Za wysoko trawa plowie,
Sporysz kadzi mgla jak dym:
«Pojde modlic sie za zdrowie
Wszech chrzescijan w kraju mym.»
3
Chodzi patnik pylem drogi,
Zeby nam nie bylo zlej,
I rozmawia z Panem Bogiem
W bialej chmurze-brodzie swej.
Mowi Pan z Boskiego tronu,
Otworzywszy okno w raj:
«Mikolaju, wierny lonu,
Obejdz caly ruski kraj.
Ochron sercem w czarnych kresach
Lud bolesny jako mnich.
Pomodl sie z nim o sukcesach
I ubogim cieple ich.»
Chodzi patnik wiec po karczmie,
Spogladajac w wino czasz:
«Otom przyszedl do was, bracie,
By uleczyc smutek wasz.
Wasze dusze w szlak ku brzozkom
Ciagnie z kijem wor bez dna.
Ach, zbierajcie laske Boska
Jak dojrzale zyto dnia.»
4
Gorzka won jest czarnej sadzy,
Podpalila jesien gaj.
Zbiera patnik zwierzy w kabzy,
Karmi prosem w samy skraj.
«Oj, zegnajcie, biale ptaki,
Zwierze, kryjcie sie w swoj dom.
Ciemny boru, – szepcza swatki, –
Swataj panne-zime snom.»
«Wszystkim starczy tu barlogow,
Otworz, ziemio, piersi krzak!
Sluga dawny jam mych bogow,
W terem Boski prawie szlak.»
Glosny marmur bialych schodow
Wzniosl sie prosto w rajski sad;
Niby wisza z wieszczych spodow
Na jabloniach jablka gwiazd.
A na tronie swieci wkrotce
W krasnych** szatach rzewny Spas:
«Mikolaju-cudotworco,
Pomodl sie za wszystkich nas.»
5
Kryja zorze w rajskim niebie,
Matka Boska w oknie juz.
Ku drzwiom sprasza swych golebi
Zyto dziobac rzewnych zorz:
«Leccie tu, anielskie ptaki,
Z klosa pokarm – w zyzny lot.»
Tkliwiej od miodunki z makiem
Pachnie zniw wesolych pot.
Las wzorami jest przybrany,
Swierki sa jak kepa*** snu.
Czarnych niw w parowach stany
W przedzy sa snieznego lnu.
Zakasany rekaw majac,
Oracz trzesie luski plyt.
Ku czci swietej Mikolaja
W sniegu sieje ziarnem zyt.
I jak w trawie to pokosy
Wieczorami w wielki mroz,
W sniegu dzwonia tkliwe klosy
Popod kostnicami brzoz.
1913 – 1914
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
* siny (poet.) — (1.1) niebieskofioletowy;
(1.2) ciemnoniebieski. Patrz takze zrodlo:
https://pl.wiktionary.org/wiki/siny
https://sjp.pl/siny
** krasny (poet.) — czerwony. Patrz zrodlo:
https://pl.wiktionary.org/wiki/krasny
https://sjp.pl/krasny
***kepa — skupisko kwiatow lub krzewow
(zwarta grupa roslin, np. krzewow, kwiatow).
Slownik jezyka polskiego. Patrz takze zrodlo:
pl.wiktionary.org/w/index.php?title=&oldid=7896067
Свидетельство о публикации №111102505077